Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą mama

Biblioteka blogów, mothernity exile i inne historie

Facebook mój i facebook mojego męża to dwie, różne instytucje. U mnie co drugi post to reklama bucików dziecięcych, promocji na ubranka, informacji z polubionych dawno temu stron około-niemowlęcych. Canpol Babies, akcja Lepszy Poród i nowości z Endo. Posty dzieciatych koleżanek i update z przedszkolno-żłobkowych wojaży zaprzyjaźnionych dzieciaków - tak zaczynam dzień. U niego informacje z kraju, świata, posty znajomych, którzy robią kariery zawodowe, nowości wydawnicze i trochę zabawnych memów. W zasadzie nie trzeba nic więcej dodawać - tak inne jest życie mamy i ojca, jak inne są aktualności na FB. Don't get me wrong  - mój mąż jest ojcem zaangażowanym, który dwa dni w tygodniu spędza z córką. Poświęca jej też wieczory, a czasem i popołudnia. Ja z kolei siedzę i piszę doktorat, czytam bieżącą prasę i mam swój udział w przyroście statystyk w dziale sprzedaży największych polskich księgarni. FB nie mieszka przecież z nami w domu, a jedynie biernie obserwuje, co robię w sieci. ...

Żółte tulipany

Wiosna, droga blogosfero, wiosna. W Biedronce żonkile za niecałe 5zł, tulipany i nagle w domu (bo oczywiście wzięłam je ze sobą) zapachniało jak Baryce wracającemu do ojczyzny - wiosną. Przedwiośnie, podłe, brunatne, z szarym, mętnym niebem, zimne i niedostępne przedwiośnie, zło przejściowych pór roku - powoli odchodzi do przeszłości. Mimo, że rano, o 6, kiedy wybiegam do pracy ziemia nadal zmarznięta i szyby w aucie oszronione - wiosnę czuję. Wkładam lekki płaszcz - mimo wszystko. Szybka, poranna przebieżka po sprawunki pracowo-domowe. Temperatura pewnie w granicach 8 stopni, niby ciepło, ale wiatr przenikliwie zimny. A słońce grzeje buzię, aż miło. Myślę sobie - tak chcę. Żeby mnie takie ciepełko łaskotało w przymknięte powieki a zimny wiatr przynosił opowieści znad siedmiu mórz. A po 11 będzie już tak ciepło, że aż schowam płaszcz do przepastnej torby i w krótkim rękawku będę paradować sobie po włoskiej promenadzie, pić espresso w przerwie na kawę, podglądać turystów z wyżs...