Chciałabym być szczupła. Nie że z dwa kilo mniej... chciałabym mieć tak z 20 kilo mniej, wyglądać smukło i ponętnie. Generalnie ciało jest dla mnie szalenie ważne, dlatego im go więcej tym boleśniej doświadczam każdej myśli o nim - a myślę już teraz obsesyjnie cały niemal czas. Robię więc coś w kierunku spełnienia swojego marzenia i katuję się dietami. Byłam już na kilku, wytrzymuję do pierwszych efektów a potem sruuuu - dieta bierze w łeb. Nawet nie, że ja przestaję - teraz przykładowo nadal trzymam się diety. Po prostu moje ciało w fenomenalny sposób blokuje możliwość schudnięcia. To oczywiście wyraz głębokiej inteligencji - wszystko odbywa się na poziomie komórkowym. Organizm uwielbia tłuszcz - nie ma co się dziwić, że nie będzie go tracił dla byle sukienki czy generalnie dla jakiegoś tam komfortu. Tłuszczowe osłonki nerwowe sprawiają, że myślimy szybciej, energia z tłuszczu jest tą wydajniejszą a elementy tłuszczowe stanowią w zasadzie fragmenty wszystkich komórek naszego ciała. ...