Nie da się wyżyć za 1000zł miesięcznie. Opracowałam jednak budżet na 1011zł miesięcznie - jest więc bardzo blisko. Rezygnując z ekstrawagancji w postaci produktów paczkowanych i gotowych dżemów, słodyczy i przekąsek zaoszczędziłam 190zł/m-c! Wystarczy spojrzeć racjonalnie na listę swoich zakupów i można sporo zaoszczędzić. Mogę zmieniać ilości spożywanych pokarmów, ale nie pójdę na łatwiznę i nie będę kupować produktów o kiepskim składzie. Przykładowo sos do spaghetti - wybierałam zawsze taki złożony z pomidorów i soli, względnie innych jarzyn - bez konserwantów, stabilizatorów czy emulgatorów. Płaciłam za niego 10zł/butelka. Zamiast kupiłam ostatnio pomidory w puszce, zmiksowałam i sama doprawiłam - efekt nawet lepszy. Podobnie zadziała przecier pomidorowy, a zamiast 10zł wydaję teraz 2,50zł . Zamiast płatków jogurtowych kupuję teraz jogurt i dodaję do niego zwykłe, tanie płatki za kilka złotych (3zł/paczka starczająca teraz na miesiąc!) i wkrawam owoce. Do chleba bakali...