Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Storytelling czyli Barbie doll

Barbie jest fajna. Niektórzy twierdzą, że nie jest, ale ja osobiście uważam że Barbie jest całkiem wporzo. A uświadczam tego motywu nad wyraz często, odkąd moja córka skończyła trzy lata. Inaczej niż u Ruby Soho, u nas przygoda zaczęła się bardzo dawno temu pewnym... fail start'em.

Kiedy Polka była bardzo, bardzo mała mój tata, a Poli dziadek, kupił jej,  w akcie niekontrolowanej, dziadczynej miłości lalkę Barbie. Ojciec mój od lat jest wiernym miłośnikiem Marilyn Monroe więc kierowany własną estetyką wybrał dla swojej wnuczki blondynkę o iście kalifornijskiej urodzie. Pola miała półtora roku i nie miała jeszcze wyrobionego w tej kwestii zdania, więc niewiele myśląc zdarła z lali różową kieckę (która momentalnie zaginęła) i zatargała dziewczynę  do wanny, jak przystało na surferską urodę Barbie. Bezimienna, plastikowa piękność pętała się od tego czasu tu i ówdzie, głównie naga, niewpisując się specjalnie w zabawy małej dziewczynki. Pewnego dnia trafiła do kosza z zabawkami, które …

Facebook, blog i Instagram. Rzecz o prywatności w Internecie

Minęły blisko dwa miesiące, odkąd pisałam tu po raz ostatni. Wiele zmieniło się od tego czasu, ale z perspektywy bloga to nieistotne. Ważne jest blogowanie per se i poczucie winy z tym związane. W zasadzie to będzie tekst nie tyle o blogowaniu, co o pisaniu w Internecie w ogóle. Czytajcie uważnie, bo może i Was to dotyczy.

Facebook

Ciągle natrafiam na teksty o nadużyciach na Facebooku. Wszechobecne "chore dzieci" wyłudzają kasę, profile zmieniają właścicieli a nas atakuje wszechobecny spam. W pracy prowadziłam kilka miesięcy temu serię lekcji o networking i social media. Większość z moich uczniów nie ma Facebooka bądź korzysta z niego sporadycznie. Nie wiedzieli więc na temat tego medium tyle co ja - w jaki sposób wyświetlają się reklamy, jaki mają klucz materiały reklamowe. Dlaczego widzimy posty niektórych znajomych, a innych w ogóle nie. Czy Wam też się wydaje, że na Fejsie istnieje tylko niewielka garstka Waszych znajomych, a reszta to nieaktywni stalkerzy. Nic bardziej m…