Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2016

Obowiązki wobec dzieci

Podstawowe obowiązki wobec dzieci zna każdy: mamy je wyżywić, zapewnić im miłość i zaspokoić potrzebę bliskości, dbać o ich zdrowie. Mamy troszczyć się o swoje dzieci. Najlepiej jeszcze umożliwić im godziwą edukację. 
Upgrade rodzicielstwa zaangażowanego też jest powszechnie znajomy: cierpliwość, spokój, bezpieczeństwo, mądrość, czas spędzony na zabawie i lekturze, objaśnianie świata - sielanka. A w chwilach braku motywacji - jeszcze trochę cierpliwości i samozaparcia w rodzicielskiej misji spełnienia. No i oczywiście jedzenie - ekologiczne, domowe, bo przecież dbamy o ciała naszych największych skarbów, o ich zdrowie.
A o własnym już niewiele się myśli.To jednak jeden z naszych obowiązków względem dzieci - dbałość o własne zdrowie. Kiedy zostajesz rodzicem przestajesz należeć tylko do siebie. To fakt, o którym nie myśli się w pierwszej kolejności.
Czemu musimy lepiej o siebie dbać? To bardzo proste i logiczne. Przede wszystkim musimy być w formie, żeby dobrze zajmować się naszymi dzi…

That's how I roll

Co miasto to obyczaj. A kiedy doświadczasz tych specyficznych kultur jako matka - ba, jako matka dwójki dzieci, które generalnie taszczy się ze sobą wszędzie - zauważasz rzeczy, które zazwyczaj pozostają obojętne dla oka. Dzieciaki - magiczne szkiełko, które rewaloryzuje przestrzeń.


Pszczynę znam słabo - co ostatnio zostało mi wytknięte: "To dopiero rok tu Pani mieszka? Spokojnie, nauczy się Pani ulic". Niemniej jednak w ulicach odnajduję się świetnie, wiem gdzie są wszystkie urzędy, park mam opanowany w całości (nauczyłam się nawet co to jest Eiskeller, gdzie w parku jest herbaciarnia i kiedy spieprzać z głównej alei bo idzie pogrzeb). No i co z tego? Dalej moje życie w Pszczynie ogranicza się do jednej, bardzo zapracowanej koleżanki, nowo zapoznanej matki dwóch dziewczynek (trzecia w drodze) i blisko 500 matek na wspólnej grupie facebookowej? Topografię Pszczyny poznaję więc spacerowo przemieszczając się między Lidlem, targiem i wspomnianym parkiem. Czasem zahaczam o rynek…