Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

Funkcjonalność męża w planie czytelniczym matki

Pewnie myślicie, że u nas cisza i spokój. Że monotonia życia na macierzyńskim, i to drugim z rzędu, nie nadaje się do publikacji. Może Wam się też wydawać, że zwyczajnie nie mam czasu pisać bo wcześniej wspomniana proza życia wypłukuje mnie z kreatywności stylistycznej. No nie, zdecydowanie nie!

Luty u nas nerwowy. Moja rodzina traktuje go jak permanentną fiestę i nie przestaje świętować: urodziny mamy, imieniny siostry, imieniny mamy i moje urodziny plus urodziny kilkorga znajomych. Marzec też otwiera przed nami podobne perspektywy: urodziny i imieniny ojca, urodziny Polki, imieniny teściowej, urodziny męża. Cholera cholerą pogania i przekleństwa namnażają się proporcjonalnie do wzrostu wydatków prezentowych, ale trudno już. Wszystkie te urodzinowe kawy, torty, szarlotki i posiadówy mają w sobie pewien specyficzny urok. Przede wszystkim natłok świętowania sprawia, że żyję jak w Dynastii - co weekend kiecka, obcasy i obciskające gacie, fryzura i nowy lakier do paznokci. W końcu nie ma…

Trzydziestka w Walentynki

Sześć lat temu spędzałam urodziny w Genui. Pięć lat temu w Paryżu. Cztery lata temu, tuż po urodzinach polecieliśmy do Barcelony - na urodziny męża. Trzy lata temu znów leciałam do Włoch do Ligurii. Potem świętowałam w Katowicach, bo ciążowy brzuch nie pozwolił mi nigdzie podróżować przed porodem. Rok temu mąż przywiózł do domu tonę sushi i wykończona macierzyństwem padłam o 20:00. A dziś świętuję w Pszczynie - trzydzieste.





Co osiągnęłam do tego magicznego pułapu trzydziestki? Dwójkę dzieci, męża, skończyłam studia. Byłam jasną blondynką, ruda, brunetka, znalazłam swoje ulubione perfumy, schudłam, potem znów przytyłam, spektakularnie straciłam prawo jazdy, a później je odzyskałam równie heroicznie, urządziłam knajpę w centrum Katowic, zainwestowałam w swoją firmę, tylko po to, żeby ostatecznie splajtować. Próbowałam sił w tekstyliach, prowadziłam bloga, drugiego bloga, projektowałam strony internetowe i loga dla różnych firm. Napisałam kilka krótkich opowiadań i doktorat. Z dziwniejsz…